Home    Forum    Szukaj    FAQ    Rejestracja    Zaloguj
Nowy temat  Odpowiedz Strona 1 z 8
Skocz do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Alexander Povetkin - Marco Huck
Autor Wiadomość
Cytuj  
Post Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Wbrew powszechnej opinii, mam wrażenie ze Huck moze dac Povetkinowi dobrą walkę. Marco nie ma specjalnie papierów na wagę cieżką, ale akurat Alexander to dla niego dobry wybór z czołówki. Sasza z deka "cruiserowaty" - niewysoki, bez pojedynczego ciosu, a pod tłuszczem chowa jakies 215-218 funtów małego HW. Do tego Povetkin dziurawy i ostatnio dal sie obijac przez promocyjnego, kontuzjowanego dziadzie Boswella, wczesniej podupadl kondycyjnie z karzełkiem bez ciosu Chagaevem. Ja tam mysle ze bedzie nie deklasacja i morderstwo na Hucku, tylko 12 rund i prawdziwa walka.

Na boxing.pl podniecaja sie poniższym zdjeciem, ale fotki trzeba umiec interpretowac...

1) Odchudzcie Povetkina do procentowanego poziomu tkanki tluszczowej jaki ma Huck i rożnica mocno sie zatrze
2) Najwazniejsza jest wysokosc na jakiej jest obręcz barkowa, a te mają podobną
3) Ogólcie Povetkinowi te dżungle na łbie i od razu wizualnie ubedzie mu ze 2 cm wzrostu i ze 4 cm szerokosci łba
4) Huck ma potężniejsze nogi
5) Huck stoi troche dalej od aparatu, a to oznacza ze jest na tym zdjeciu troche mniejszy wzgledem Povetkina niz w rzeczywistosci.

Image




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
W pierwszej chwili jak usłyszałem o możliwości zorganizowania takiej walki, pomyślałem: "idiotyzm". Wydawało mi się zawsze, że jak Huck spełni te swoje zapowiedzi o przejściu do HW, to dadzą mu ze dwóch, trzech przeciętnych cruisero-ciężkich, Sauerland szybko da mu ranking, co dla niego nie jest żadnym problemem i puszczą go na Kliczków, co w Niemczech było pewnie ze 3x większych hitem finansowym niż starcie z Powietkinem. Myślałem więc po co ryzykować im starcie z Powietkinem, gdzie jest duże ryzyko porażki, skoro można wyjść z lepszej pozycji do starcia z którymś z braci za bardzo dużą kasę.

Ale jak to bywa pierwsze reakcje nie muszą być dobre. Po dłuższym zastanowieniu:
-Ten pomysł Sauerlanda ma sens. Z Kliczkami Huck nie ma najmniejszych szans zdobyć pasa. Z Powietkinem ma (można się zastanawiać jakie, ale ma).
- Jak Sasza wygra pas zostaje w rodzinie, jeśli Huck to korzyści są ogromne - mają mistrza HW, mogą sobie go bezpiecznie prowadzić przez jakiś czas. Przy coraz mniejszej ilości niemieckich mistrzów, ktoś taki jak niemiecki (nawet tak niemiecki jak Huck) mistrz HW to jest ogromny bodziec zainteresowania, popularności, zwłaszcza przy dosyć zagmatwanej teraz sytuacji Sauerlanda z Tv.
- Hucka czekała by teraz obowiązkowa obrona z Afolabim. Znając nieprzewidywalność Afolabiego i przebieg ich pierwszej walki, mogłoby być różnie, więc taki ruch, w takim momencie, wydaje się sensowny.
- Huck nie traci pasa cruiser. Jak spadnie z wysokiego konia, ma do czego wracać.
- Generalnie często też demonizuje się znaczenie pojedynczej porażki - że jedna przegrana w boksie, od razu znacznie osłabia pozycję danego zawodnika. A tymczasem niekoniecznie tak jest, nawet w przypadku europejskiego pięściarstwa. Abraham dostał w Super Six trzy jednostronne porażki z rzędu, wraca na stare śmieci i jego walkę z anonimowym Fariasem ogląda ponad 5 milionów Niemców. Huck przegrywając będzie i tak w dużo lepszej pozycji niż Abraham, bądź co bądź idzie od razu w pierwszej walce w HW na mistrza. Zawsze może później powiedzieć: sorry, było za wcześnie jak dla mnie, albo machnąć jakąś tam wymówkę i spróbować za jakiś czas znów.

Quote:
Ja tam mysle ze bedzie nie deklasacja i morderstwo na Hucku, tylko 12 rund i prawdziwa walka.


A myślisz mimo wszystko, że Huck ma realną szansę to wygrać? W sensie nie po wałku, w sprzyjających okolicznościach typu kontuzja rywala, ale tak uczciwie, będąc po prostu lepszym?

Ja też jestem sobie w stanie wyobrazić scenariusz, że wcale nie musi to być jednostronne widowisko. Huck tam sobie może gadać swoje "pierdu pierdu" o dużym przybieraniu na masie, 30% zwiększaniu siły. Uli Wegner, jak to ma w zwyczaju, go niedawno zjebał w jednym z wywiadów i powiedział jasno, że plan na Powietkina to - przewaga szybkości + dobra taktyka, co zresztą jest zupełnie logiczne. Tę przewagę szybkości tłumaczę sobie nawet bardziej jako - większą ruchliwość, mobilność. Powietkin to nie jest pod tym względem żaden demon, Hucka ustawią więc tak by trzymał dystans, chodził dużo po ringu i próbował od czasu do czasu wkładać  wyraźny prawy. Przy dziurach w obronie Rosjanina i wspomnianej wcześniej niekoniecznie dużej ruchliwości, taki scenariusz jakąś tam szansę powodzenia ma. Ale czy to jest recepta na zwycięstwo?

Nie wydaje mi się. Po pierwsze z tą dyscypliną taktyczną Hucka, bywa różnie, raz nieźle, raz słabo, mało kto to "słabo" umie jednak wykorzystać. Powietkin może. Po drugie choć Huck nie jest 15 kg lżejszy ani 10 cm niższy od rywala, to jednak faktem jest, że w tej walce traci, bądź też bardzo mocno niweluje swój największy atut z cruiser - czyli tłamszenie rywali szeroko rozumianą fizycznością. Po trzecie Powietkin co by nie mówić to jest bokser, umie złożyć sensowną kombinację, ma większy repertuar ciosów, umie wyprzedzić - mówiąc krótko góruje boksersko nad rywalem. Znając Rosjanina może się trochę pomęczyć, ale będę naprawdę zaskoczony jak to "uczciwie" przegra.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Nie będzie żadnej walki jak pisze Gwahlur. Słabsze fizycznie knypki, które w cruiser narzucały presję z Huckiem zabierali mu rundy. Powietkin też wywiera presję, jest silniejszy, większy i dużo lepszy technicznie. Huck ograniczy się do uciekania po ringu, do czasu aż przyjmie mocny prawy z kontry a za nim całą kombinacje.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Przemo powinien byc lepszy kondycyjnie niz zwykle, bo nie bedzie zbijal do 200 funtow. Waga 212-220 funtow jakiej sie spodziewam co prawda bedzie wieksza niz standardowo, ale Huck w dniu walki w cruiser ważył pewnie z 205-210, wiec bedzie to jego masa raczej "naturalna", jaką ma bez duszenia wagi. To jest co innego niż masa robiona na siłe, bo samej z siebie sie takiej nie posiada. Mysle ze Huck bedzie uciekał i polował na prawy w dziurawego i mniej ruchawego, z deka cruiserowatego Povetkina bez mocnego ciosu. Eddie Chambers, ktory ma wzrost cruisera, pod tłuszczem wage cruisera,  budowe cruisera i sile cruisera oraz ciężkie nogi, gdy nastawil sie na urwanie łba Povetkinowi (głupia taktyka wymuszona przez niemieckie oszustwa punktowe), to dopoki nie opadł z sil, swietnie sobie radzil. A przeciez obecny Povetkin sprawia wrażenie gorszego niz Povetkin brzydko bity przez napierdalajacego Chambersa. Huck powinien miec w HW cios napalajacego sie na KO Chambersa, tyle ze w pełnym wymiarze 12 rund, a nie na 5-6 rund jak Eddie. Ze Huck ma koniecznie przerżnac przed czasem to ja juz slyszalem przed Lebedevem. To wraz z grupowymi kpinami, gdy w zakladach na ringpolska dalem swoj typ, ze walka zakonczy sie na punkty. Huck tracil głupio rundy czesto wtedy gdy ekstra głupio walczyl, wystrzeliwał sie i potem stal pod linami dajac sie okadac, tutaj przypuszczam ze bedzie w ruchu i bedzie staral sie unikac kontaktu.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Nie porównywałbym Eddiego do Hucka. Marco Huck w wadze cruiser nie radził sobie z presją. Tacy bokserzy jak Nakash czy z wcześniejszej kariery Franciszek Kasanic wywierali na nim presję. Nie byli od niego szybsi, byli słabi technicznie, po prostu spychali go do lin i atakowali. Byli dodatkowo mniejsi od Hucka. Teraz przyjdzie Huckowi walczyć z Powietkinem. Powietkin to jest taki bokser dobrze ułożony technicznie. On nie wywiera presji tak jak Nakash, że idzie do przodu i może coś trafię i zgarnę rundę (Nakash zabrał Huckowi kilka rund). On potrafi zadawać niezłe kombinacje ciosów i to właśnie nimi wywierać presję, odpowiadać na ciosy rywala. Taki Boswell, niby dziadzia itd. ale w pierwszych rundach był na prawdę szybki i dobry na nogach. Wydawał się też szybszy od Powietkina, jednak to Rusek potrafił dobrze skontrować i wygrywał wszystkie rundy o ile pamiętam.

Piszesz Gwah, że Huck będzie polował na prawy, jednak moim zdaniem to Powietkin ma dużo bardziej wypracowaną kontrę z prawej ręki. To samo z tą szybkością na nogach Powietkina, że jest niby wolny. To samo było z Nakashem, który spychał Hucka do lin i tam punktował (okładał), Huck może uciekać, ale poza liny nie ucieknie, nigdy nie potrafił się wybronić jak ktoś na prawdę naciskał. A taki Powietkin jest lepiej wyszkolony technicznie niż każdy rywal z którym przyszło Huckowi walczyć, wywiera presję której Huck nie lubi no i inna ważna kwestia to to, że Powietkin jest gabarytowo większy od Hucka, to jest cieżki i Huck który również lubił bazować na warunkach fizycznych w cruiser tutaj tej przewagi fizycznej nie będzie miał.

Mój typ to wyraźna dominacja Powietkina nad Huckiem, z bardzo prawdopodobnym nokautem.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Jordan wrote: [View Post]
Tacy bokserzy jak Nakash czy z wcześniejszej kariery Franciszek Kasanic wywierali na nim presję. Nie byli od niego szybsi, byli słabi technicznie, po prostu spychali go do lin i atakowali. Byli dodatkowo mniejsi od Hucka. Teraz przyjdzie Huckowi walczyć z Powietkinem. Powietkin to jest taki bokser dobrze ułożony technicznie. On nie wywiera presji tak jak Nakash, że idzie do przodu i może coś trafię i zgarnę rundę (Nakash zabrał Huckowi kilka rund). On potrafi zadawać niezłe kombinacje ciosów i to właśnie nimi wywierać presję

Ran Nakash to byl swarmer z wielką szczeka i kondycją, ktory pokazal niesamowite serce do walki i naciskal jakby jutro mial juz nie nadejsc. Povetkin tymczasem to nie jest swarmer, on patrzac na Chagaev-fight nie ma dostatecznej kondycji, nie ma pojedynczego ciosu, nie jest szybki na nogach a dziurawy jest okropnie. Przyklad Nakasha ktory sprawial Huckowi problemy poniewaz walczył... zupełnie inaczej niz Povetkin, to nieporozumienie. Nie sadze aby Huck chcial sprobowac to wygrac fizycznoscia i chamstwem. Raczej bedzie bil bezposrednim prawym i uciekał poza zasieg wolniej krążącego Povetkina. To nie Hucka tak cenie, tylko mam powazne wątpliwosci co do Povetkina.

Eddie Chambersowi z walki z Povetkinem, czyli Chambersowi w wersji "wyjde i przypierdole" blizej do Marco Hucka z cruiser, niz Ranowi Nakashowi do Alexandra Povetkina.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Ja mam duże wątpliwości co do Powietkina, jednak nie wierzę w taki taktyczny boks Hucka jak piszesz. Nie wiem jak Huck mógłby opanować taktykę schodzenia z linii ciosów lepiej ułożonego technicznie Powietkina, bo na dłuższą metę wątpię aby dał radę uciekać na nogach, odchylać się po zadaniu prawych bezpośrednich. Prawy krzyżowy Powietkina może być dużym zagrożeniem dla tych bezpośrednich prawych Hucka. Trener Ruska raczej nie będzie miał problemu z rozgryzieniem taktyki Hucka na ten pojedynek.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Jesli chodzi o obrone przed ciosami Povetkina, to jesli dobrze pamietam, to Povetkin był raczej niezbyt śmiały do ataku, póki prosty w pierwszje połowie tej konkretnej walki cruiser Chambers mial siły by walic go w pysk prawą reką , tak jak niesmialy do włączenia wiatraków byl Calzaghe póki siły mial Hopkins.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
Ja myślę że Povetkin tę waklę wygra w końcówce. Huck w swoim stylu będzie agresywny (moze troche bardziej uważny) jednak w drugiej części walki zacznie słabnąć kondycyjnie, przez co nie dotrwa do końca. Myślę że końcówka walki będzie podobna do tej z Cunnem.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: Alexander Povetkin - Marco Huck 
 
A ja uważam że różnica między nimi jest kosmiczna i Huck w tym starciu nie ma najmniejszych szans. Powietkin go rozstrzela zabierając pokolei wszystkie rundy a być może i pod koniec nokautując. Po smętnych i nudnych rywalach jednego jak i drugiego taki pojedynek wkońcu zaczyna budzić jakieś emocje. Zresztą jak widać spora moda się zrobiła na mistrzów juniorciężkiej - Vitek, Władek, Povietkin




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Display posts from previous:   

Nowy temat  Odpowiedz  Strona 1 z 8
Skocz do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Users browsing this topic: 0 Registered, 0 Ukrytych i 1 Gość
Zarejestrowani użytkownicy: None


 
Permissions List
nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
nie możesz edytować swoich postów na tym forum
nie możesz kasować swoich postów na tym forum
nie możesz głosować w ankietach na tym forum
You cannot attach files in this forum
You cannot download files in this forum
You can post calendar events in this forum