| Autor |
Wiadomo¶æ |
Canuck
Do³±czy³: Kwiecieñ 2005
Posts: 303
Location: Vancouver
|
 Cotto Vs Margarito II
Bedzie dobra walka, podobna do pierwszej. Ta walka da nam dobra odpowiedz na to czy w pierwszej Margarito mial rece zagipsowane czy nie.
Przypuszczam ze Cotto znow zacznie walke boksojac ostroznie, i znow wczesniej czy pozniej zwolni i zacznie obrywac, i wtedy zobaczymy jak zareaguje. Jezeli znow bedzie od razu widac ze ciosy robia na nim ogromne wrazenie to moze jednak w pierwszej walce Margarito nie mial gipsu i ze Cotto po prostu nie ma dobrej szczeki. Wtedy bedzie mozna uznac ze przypadki gdzie byl oszolomiony z Corleyem i Torresem jednak nie byly zpowodowane odwadnianiem do 140.
Mysle jednak ze tym razem lepiej bedzie znosic ciosy Mexyka, i wygra przez UD.
Swietny prewiew, widac ze Margarito lubi role "niedobrego:" http://www.youtube.com/watch?v=mMV0vGFCFKQ
|
|
|
|
 |
_lucasz_
Do³±czy³: Kwiecieñ 2011
Posts: 153
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Ja postawilem troche grosza na Heleniusa, Povetkina i Cotto.
Liczê w szczególno¶ci na to, ¿e Margarito nie bêdie ju¿ tym samym zawodnikiem.
Wydaje mi sie, ¿e w pierwszej walce bez wglêdu na to czy mia³ ten gips, czy nie mia³- wygra³by z Cotto. Zajecha³ go kondycyjnie.
Cotto to aktualnie mój ulubiony piê¶ciarz dzisiejszego boksu. W odró¿nieniu od wiêkszo¶ci nie uwa¿am, ¿e jest PAST.
Ale zobaczymy jak bêdzie. Szanse minimalnie wiêksze dajê Cotto.
|
|
|
|
 |
balon
Do³±czy³: Maj 2005
Posts: 121
Location: ¯ywiec, Gliwice
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Bedzie dobra walka, podobna do pierwszej.
Dobra, na pewno. Podobna do pierwszej te¿ tyle ¿e moim zdaniem Margarito ponownie z³amie Cotto.
|
|
|
|
 |
balon
Do³±czy³: Maj 2005
Posts: 121
Location: ¯ywiec, Gliwice
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Liczê w szczególno¶ci na to, ¿e Margarito nie bêdie ju¿ tym samym zawodnikiem.
Ja z kolei uwa¿am ¿e to Cotto jest bardziej rozbity
Ja postawilem troche grosza na Heleniusa.
no i jak Ci siêogl±da³o walkê Heleniusa ?
|
|
|
|
 |
_lucasz_
Do³±czy³: Kwiecieñ 2011
Posts: 153
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
|
|
|
|
 |
_lucasz_
Do³±czy³: Kwiecieñ 2011
Posts: 153
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Cotto poezja.
Margarito s³abszy trochê ni¿ za pierwszym razem. Ale nawet w tamtej formie bez szans z dzisiejszym Cotto.
Rozpracowa³ perfekcyjnie Meksyka.
|
|
|
|
 |
mike7
Do³±czy³: Kwiecieñ 2005
Posts: 1228
Location: Bielsko Biala
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Bardzo dobra walka. Cotto, ¶wietna taktyka, praca nóg i ciosy zadawane w ró¿nych p³aszczyznach. Margarito jak czo³g pr±cy do przodu i nie zra¿aj±cy siê szybko¶ci± i przewag± Miquela postawi³ trudniejsze warunki ni¿ s±dzi³em. ¦wietnie siê ogl±da³o i wygra³ mój ulubieniec.
____________ B³ogos³awiony cz³owiek, który nie maj±c nic do powiedzenia nie ubiera tego faktu w s³owa…
|
|
|
|
 |
Allan
Do³±czy³: Marzec 2011
Posts: 12
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Cotto pracuje teraz z bylym trenerem kubanskiej kadry i sam zawalczyl jak Kubanczyk. Znajac Cotto nie spodziewalem sie ze bedzie w stanie tak przewalczyc 12 rund, wygladalo na to ze byl, chociaz fajnie byloby sie upewnic.
Niesamowita transformacje na przestrzeni kariery przeszedl Cotto, z troche brawlera i bodypunchera w lotnego na nogach boksera. Rzadko spotykane.
|
|
|
|
 |
Gwahlur
Do³±czy³: Kwiecieñ 2005
Posts: 4704
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Margarito na pocz±tku, nawet jak na slow startera, byl bardzo s³aby z powodu 13 miesiecznej przerwy i operacji. W konsekwencji wolny i dziurawy stanowil idealny cel dla szybszego w rêkach i nogach oraz lepszego technicznie Cotto. Gdy oko³o 5-6 rundy rdza opad³a okaza³o sie ¿e Antonio bije zauwa¿alnie s³abiej ni¿ w pierwszej walce. To znaczy ¿e wtedy mia³ te "turbo banda¿e". Cotto w 9 rundzie wyra¼nie blad³ kondycyjnie i Tony móg³ go posadzic na deski w rundach 10-12, a przecie¿ w pocz±tkowych starciach Margarito by³ naprawde s³aby i nie naciska³ odpowiednio. Walka tak naprawde zosta³a przerwana w momencie w ktorym dopiero sie zaczyna³a. To nie Cotto by³ tu taki dobry, tylko to Margarito by³ taki zardzewia³y, past prime i wyja³owiony z si³y ciosu. Zastanawiam sie nad realn± wartosci± Miguela Cotto w 154. Oficjalnie to nr 1, ale realnie ma tu fatalnie ma³o walk (a w 2/3 z nich nie wyglada³ specjalnie) i Bob Arum mniej lub bardziej ¶wiadomie pompuje balonik:
- Drugoligowy, waciany Foreman, co tytu³ mistrza zdobyl na ledwo ¿ywym Santosie. Gdy szybko rozwali³ kolano, to ile w jednej sekundzie straci³ wartosci sportowej, skoro jego styl to "Biegacz", 40-50%?
- 2-3 ligowy, 37 letni, nierozboksowany dziadzio Mayorga po cie¿kich przejsciach, naturalny 147, bardzo past prime.
- Naturalny 147 Margarito, po 13 miesiacach przerwy i po operacji, po cie¿kich przejsciach w ringu i bez banda¿y wzmacniaj±cych si³ê ciosu, ograniczony wagowo catchweight-em i zastopowany gdy walka dla niego dopiero sie zaczyna³a.
Czy Cotto zosta³ odpowiednio przetestowany w 154? NIE
|
|
|
|
 |
Jordan
Do³±czy³: Grudzieñ 2010
Posts: 222
|
 Re: Cotto Vs Margarito II
Trzeba przyznaæ, ¿e niedosyt po tej walce pozosta³. Zosta³y 2 rundy, a tak jak wspomnia³e¶ tutaj role powinny siê odwróciæ. Tak samo mog³o by byæ w walce Zaveck-Berto. Przynajmniej Margarito mamy ju¿ z g³owy, bo to jego prowadzenie, w czasie gdy na serio schodzi z form± w dó³, jest ma³o elektryzuj±ce. Co do Cotto, to w junior ¶redniej jest z czego wybieraæ, móg³by teraz wzi±æ np. Kirklanda, który ostatnio rozs³awi³ siê trochê pojedynkiem z Angulo.
PS. Gwahlur, nie by³o Ciê na forum (na RP chyba te¿) 30 dni, przegra³e¶ jaki¶ zak³ad czy co¶?
|
|
|
|
 |
|
|