 Re: Darren Barker - Grzegorz Proksa
Tego Barkera widziałem raz, w walce ze Spadą. Szczerze mówiąc, to ten koleś wydawał mi się słaby. To jest taki dobry europejski poziom, nic więcej. Dzisiaj wygrywa ze Spadą, który wystrzela się w pierwszej połowie walki i jest słabszy w drugiej połowie walki, jutro przegra z jakimś szybkim Angolem. Dlatego nigdy nie obstawiam angielskiego boksu.
W walce Barkera i Proksy zadecyduje szybkość. Tak było w walce ze Spadą. Spada nie był wolniejszy od Barkera na początku. W pierwszych rundach to on atakował i trafiał więcej ciosów. Barkerowi ciężko się było odnaleźć, nie pomagały mu warunki fizyczne ani technika. Dopiero od 5. rundy Spada zaczął tak na poważnie przejmować inicjatywę, choć do końca walka była bardzo wyrównana.
Proksa to taki trochę dziwny bokser. Niby wygrywa, niby dobry, ale jego boks pozostawia wiele do życzenia. Odsłania się na każdym kroku. Styl fajny, ale jak się ma do tego dobre predyspozycje fizyczne. Nie za bardzo dostrzegam je u Proksy. Chodzi mi o szybkość i nogi. Taki Roy to śmigał po tym ringu jak błyskawica, mógł sobie pozwolić na opuszczanie rąk, bo miał na prawdę niezłą szybkość i refleks. O jego problemach z odpornością dowiedzieliśmy się dopiero kiedy stał się wolniejszy. Proksa nie ma takiej szybkości. Praca nóg też nie jest taka dobra. Proksa jak atakuje nie umie uciec na nogach, tak momentalnie. On z takim słabym Navascuesem wszedł z atakiem do półdystansu, stanął w miejscu i wtedy Hiszpan go sobie kontrował. Ogólnie Proksa zbiera bardzo dużo, to się może zemścić w walce z jakimś średniakiem z dobrą dynamiką i refleksem.
Barker w walce ze Spadą wydawał się trochę walczyć jak kołek. Kłuł tego Spadę prostymi, a większość z nich lądowała na rękawicach Włocha. Barker może sobie nie poradzić z tymi doskokami Proksy, poza tym Barker nie ma takiego arsenału ciosów żeby móc jakoś specjalnie punktować, czy precyzyjnie kontrować Polaka. Myślę, że Barker może nie wytrzymać presji i przegrać na punkty w okolicach 116-112.
Według mnie gorzej by było gdyby Proksa spotkał się z takim rywalem jak Spada, czyli stosunkowo szybkim i nieprzewidywalnym. To jest jeden z tych bokserów, którzy nie bawią się w jakieś techniczne schematy. Zobaczy lukę w obronie, to doskoczy z ciosem i z kilkoma następnymi w zanadrzu. Barkera kilka razy skarcił, a Barker mimo wszystko wydawał się lepszy w obronie niż Polak.
|