Dobra walka. Wynik zalezy od tego ile zostało Jonesa w Jonesie, bo w swoim cruiser-prime on by to wygrał. W ostatniej walce Guillermo wcale nie byl taki dobry, to slaby rywal mu tak pasowal, a i tak za dlugo go niszczyl. Teraz jednak moze byc lepiej niz wtedy, bo teraz bedzie bardziej rozboksowany i mozliwe iż nie zdarzyl sie tak upasc jak walcząc raz na rok. Mam nadzieje ze okaze sie iż Lebedev nie jest w stanie wyboksowac duzo wiekszego rywala, tego buldożera i bedzie musial sprobowac go utłuc. Jak sie te dwie przeciwstawne siły prymitywnie zejdą, to może to zaskutkowac przesunieciem sie bieguna magnetycznego Ziemi. Denis zapewne bedzie chcial go na punkty oszukac nogami i sprytem, co prezentowal z Toneyem, to czy mu sie uda, to już zalezy od tego na jakiej promocji jest Guillermo.
Denis Lebedev staje sie królem promocji - Maccarinelli, Jones jr, Toney, Jones - na szczescie nikt mu w te sciemy nie wierzy tak jak sie wierzyło w sciemy Pacquiao i w zwiazku z tym nie musze sie szarpac dowodzac tego:)


















