 Re: Devon Alexander - Lucas Martin Matthysse
Devon Alexander - Lucas Mathysse
Devon od poczatku był dla mnie przereklamowany, podobnie jak teraz przereklamowany jest Miguel Angel Garcia. Nawet jak byl niepokonany i nie dawał brzydkich sygnałow i wygrał ze slabym Corleyem, to w tym kompletnie nie bylo niczego specjalnego. Od prostego młotka Urango zbierał na łeb (zbrodnia), z nierozboksowanym Kotelnikiem powinien byl zremisowac u siebie w domciu. Bradley go wreszcie obnazył. Jaki specjalny amerykański zawodnik? Ot niezły byl zawsze i tyle. Niby "Boxer beats slugger", ale jak Alexander łapał od Urango i dalej zapewne łapałby coraz bardziej brzydko, to sam juz nie wiem. Mathysse wydaje sie taka slabsza wersja Maidany, ale ma to czego nie ma Marcos. Bije zawziecie na korpus. Brakuje mu jednak dynamiki, wybuchowosci, ognia Maidany, jakis taki "zamulasty" jest. Swoja droga Maidana i Mathysse 3 razy ze soba walczyli w boksie amatorskim i 3 razy wygrał Maidana. Zawodowe Maidana-Mathysse to cos na co HBO powinno sobie ostrzyc zeby.
Bermane Stiverne - Ray Austin
Postawie na Stiverne'a ale stawiam życzeniowo, gdyz na podstawie przypuszczen. Ze Stiverne zrobi 230 funtow i pokaże forme życia. Nie zdziwi mnie jednak jak doswiadczenie Raya wezmie góre. Bermane zdecydowanie moze zle rozlozyc siły. Moze poslac Raya na deski, zrobic mu kuku na poczatku i przegrac na koniec wyczerpany. Stiverne na 100% formy to moze byc naprawde fajna maszynka do mięsa, ale takie typy zwykle (Briggs, J.Williams) są dobre tylko do pewnego poziomu. A schodek wyzej niz ich rewir żerowania mogą paskudnie zawodzić. Mam nadzieje na efektowne KO w wykonaniu bardzo mocno bijacego Stiverne'a.
Tavoris Cloud - Yusaf Mack
Denerwuje mnie Cloud, albo obija nazwiska na poważnej promocji (Gonzales, Woods), albo z tymi nazwiskami na poważnej promocji wcale wygrac nie powinien (Johnson), albo w paskudnym stylu w 175 wygrywa z naturalnym 160 (Zuniga). Nigdy nie rozumiałem tych zachwytów nad jego mozliwosciami których ani nie ma, ani nigdy nie sprawiał wrażenia ze ma, oraz nad jego wyjatkowo mocnym ciosem, ktorego też ani nie ma, ani nigdy nie sprawiał wrażenia że ma. Ot porządny LHW z czołówki, z solidnym ciosem, kumulator. Cloud wygra z nierozboksowanym Mackiem, tylko co z tego?
ps Saul Alvarez, mistrz WBC 154 ma walczyc z 2-3 ligowym 147 Alfonso Gomezem, ktory był wyraźnie za słaby dla Cotto 147 w wakacyjnej formie
|