W ramach rozgrzewki do Holyfield-Nielsen zrobilem sobie pewien przegląd walk Duńczyka pamietajac o tym iz mowi sie ze zawodnik ten mial kupowane zwycięstwa. Przemysław Saleta mowil że proponowali mu walke z Nielsenem w Danii i pieniadze za podłożenie sie.
Brian Nielsen - Larry Holmes W12
Larry zdecydowanie nie byl kupiony, niemniej w ciagu 21 miesiecy od McCalla bardzo sie posunał. Byl brzuchaty, człapaty i słabo stał z kondycją. Punktowalem 8 rund dla Holmesa, 3 dla Nielsena i 1 runde na remis. Na bycie lepszym od 32-letniego Nielsena wystarczyl jab, prawy sierpowy na górę i prawy sierpowy na dół.
Brian Nielsen - Jeremy Williams TKO5
Ta walka byla na 100% kupiona! Williams to jest puncher a tymczasem w ciagu calej walki nie tylko nie trafil ale nawet nie wyprowadzil ani jednego ciosu na miare swoich mozliwosci. Wyrzucal wiecej ciosow niz zwykle, ale jak na swoje mozliwosci to uderzał jak dziewczynka, starajac sie nie zrobić krzywdy rywalowi. Do tego pajacował, skakał, tańczył, uciekał, specjalnie atakowal po gongu niby agresywnie i aktywnie a tak naprawde niewinnie i sztucznie i wyraznie udał zranienie zakończone nokdaunem w 4 rundzie. Drugi udawany nokdaun w tym starciu to po prostu komedia. W 5 rundzie kolejne 3 udawane nokdauny i koniec. Duńczycy bardzo dobrze zrobili źe go przekupili, bo puncher Jeremy dążącemu do półdystansu Nielsenowi mógłby wszystkie zęby powybijać. Znając tylko wynik zawsze sie zastanawiałem jakim cudem Nielsen z nim wygrał? Pod spodem link do tego pojedynku. Przedstawienie z gatunku "koniecznie zobaczyć!".
http://www.megaupload.com/?d=WTHFL7X7



















