Home    Forum    Szukaj    FAQ    Rejestracja    Zaloguj
Nowy temat  Odpowiedz Strona 1 z 1
 
James DeGale - Piotr Wilczewski
Autor Wiadomość
Cytuj  
Post James DeGale - Piotr Wilczewski 
 
Image

W walce Wilka z Asikainenem wyraźnie było widać naturalną, większą wagę Polaka. Pomimo podobnego wzrostu, Fin cały czas musiał przepychać się z silniejszym i większym Wilczewskim. Oczywiście nie mówimy o różnicy a'la obecny Pacquiao-Marquez ale było to na tyle widoczne, że nie wypadałoby tego nie brać pod uwagę. W dodatku Amin już w pierwszej rundzie doznał kontuzji łuku brwiowego nad lewym okiem. Prawdopodobnie wtedy, gdy Piotrek złapał go dwoma krótkimi sierpami. Na samym początku Polak unikał ładnie dość chaotycznych ataków Asikainena, od biedy poruszał trochę głową i włączył pracę nóg. Myślałem, że Wilk nastawi się na kontrę i w tą stronę pójdzie ta walka. Nic bardziej mylnego. Gdy Piotrek poczuł krew zaczęła się dyskotekowa wojna. Amin swoje cepy, Wilku swoje i tak się trafiali, w czym przewagę miał Polak ze względu na kontuzję Fina i bardziej wyrazisty cios. Wilczewski przy tym często trafiał nad lewą ręką Asikainena i, oczywiście znając wynik wcześniej, już wiedziałem jak Amin padnie... właśnie po wspomnianym uderzeniu. Piotrek ani śnił, żeby popróbować złożyć więcej niż 2 ciosy (półdystans) w tym przynajmniej jeden na korpus. Co przecież ułatwiała podwójna garda Amina, no a fakt, mogły też utrudnić sprawę wzmożone ruchy rąk Asikainena   Tym bardziej, że pod koniec walki Wilczewski wykonał najładniejszą akcję w całym pojedynku - właśnie kombinacją w półdystansie, później to samo stało się w kończącej walkę akcji. Nokdaun Fina to nie był fart Piotrka. Po ciosach na korpus musiał zauważyć, że Amin tradycyjnie jest odsłonięty opuszczając lewą rękę i na tym się zakończyło.

Polak walczył nieczysto, odpychał głowę przeciwnika łokciem i to dość często za co powinien mieć odebrany punkt. Pierwszy uznany nokdaun to cios w tył głowy, które również przewijały się przez całą walkę. Wilczewski zaproponował wojnę, Fin nie miał wyjścia i zgodził się na takie rozwiązanie. Zresztą prawie przez całą walkę czyste ciosy padały wyłącznie w tych chaotycznych wymianach. Szkoda, że Wilk nie chciał trochę pobić z "outside'u", częściej kontrować i to nie na zasadzie cios na cios.

A później włączyłem sobie DeGale... i zapłakałem gorzko. Nie mówię tego złośliwie, bo mam duży szacunek dla ludzi, którzy ciężką pracą dochodzą do sukcesu (Wilk). Ale ten DeGale chyba wygrał przetarg na najbardziej niewygodnego przeciwnika dla Polaka. Niekonwencjonalny, szybki, odwrotna pozycja, wysoki, łapy za kolana, świetny uppercut, baardzo dobra praca nóg, bardzo dobra obrona, gość oczywiście nie jest znikającym punktem, bo to udowodnił ten twardy skurczybyk Smith ale trzeba naprawdę potrafić ścinać ring na mistrzowskim poziomie i mieć ciężką łapę, by James znalazł się w tarapatach (no albo urodzić się w ciele George'a Grovesa - on naprawdę jest 2 cm niższy niż DeGale?). Nie wiem jakim cudem Wilk miałby czysto trafiać DeGale'a skoro nacierającego, starego Asikainena nie potrafił.

Polak nie ma niestety żadnych argumentów. Prawda jest taka, że walczy na obcym terenie, z ekstremalnie nie pasującym mu, młodym mistrzem olimpijskim. Który nie dość, że ma bardzo wysokie umiejętności i doświadczenie (amatorka, w zawodowstwie łatwo jeśli chodzi o dobór rywali też nie ma) to również potrafi najzwyczajniej na świecie przypierdolić sierpem skracając dystans albo trafić wspomnianym już podbródkowym.

Typ: DeGale W TKO




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: James DeGale - Piotr Wilczewski 
 
za bardzo sie nie chce rozpisywac. robilem to 3-4 lata temu, czy wiecej jak mialem czas heh

typ: ciezkie KO na Wilku





____________
[img]http://img406.imageshack.us/img406/6860/banner4dn5.jpg[/img]

JESTEM LEGENDA

http://www.boxing.pl/forum/dq/4824-termit.html

http://www.polskiring.com/viewtopic.php?f=7&t=2036
Offline AIM Address View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: James DeGale - Piotr Wilczewski 
 
polsat dał dupy nie zastosowujac rownoleglej transmisji na pol sport extra, z tego co czytam na pr to walka naprawde wyrownana, wielkie brawa piotrek!




Offline AIM Address View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: James DeGale - Piotr Wilczewski 
 
Walka bardzo dobra dla Wilka, oprócz EBU nic nie stracił, a DeGale i mniej ignoranccy kibice boksu na Wyspach z pewnością się zreflektują co do gwiazdy Jamesa. Wilczewski jak to się mówi - wyszedł "bez pierdolenia". Nie majaczył w ringu tylko poszedł na wojnę, a DeGale pewny swego cudownego ciosu przyjął propozycję. Walczył głupio, przy takim zasięgu ramion ciosy "w przytuleniu" gówno tam warzą, zamiast boksować spokojnie jabem z dystansu ew. dokładać prawy lewy sierp, później w bok jednocześnie uderzając od czasu na korpus to poszedł frajersko na warunki Piotrka. Wyłapał kilka poważniejszych ciosów, zalał się krwią i zamiast dać nie co nudniejszą, mniej porywającą walkę ale za to zaznaczając wyraźnie różnicę klas to skończył z "real hard fight" z nieznajomym nikomu (patrząc przez pryzmat rynku brytyjskiego) "Polaczkiem".

Patrząc już bez większej analizy - naprawdę dobra bijatyka, Piotrek na pierwszy rzut oka przegrał gdzieś trzema rundami. Wielkie brawa za ambicję, tym razem trochę zabrakło ale na pewno to nie jest ostatnie słowo Wilka.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Cytuj  
Post Re: James DeGale - Piotr Wilczewski 
 
Raz na ruski rok to nawet punktacja na wyjezdzie jest AZ ZA DOBRA.
Mysle ze to dlatego, ze DeGeale musiał udowodnic ze cos znaczy Walka w stylu wóz albo przewóz.




Offline View user's profile Send private message
Download Post Back to top Page bottom
Display posts from previous:   

Nowy temat  Odpowiedz  Strona 1 z 1
 

Users browsing this topic: 0 Registered, 0 Ukrytych i 1 Gość
Zarejestrowani użytkownicy: None


 
Permissions List
nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
nie możesz edytować swoich postów na tym forum
nie możesz kasować swoich postów na tym forum
nie możesz głosować w ankietach na tym forum
You cannot attach files in this forum
You cannot download files in this forum
You can post calendar events in this forum