|
Strona 1 z 3
|
 | James Toney - Denis Lebedev |  |
| Autor |
Wiadomość |
JARISS
Dołączył: Maj 2006
Posts: 338
Location: Trójmiasto
|
 James Toney - Denis Lebedev
James Toney vs Denis Lebedev
http://boxrec.com/list_bouts.php?human_id=1437&cat=boxer
Zapowiada się świetna walka coś czuje że Denis natnie się na Toneya tak samo jak Danny Green na Antonio Tarvera, z dziadkami trzeba uważać bo można się mocno sparzyć, Toney to nie wypalony i rozbity RJJ z którym też nie szło Denisowi najlepiej, przegrywał nawet u jednego z sędziów, Rosjanin jest dobry i silny lecz sprawdza się bardziej z zawodnikami tupu Marco Huck, Europejski styl mu pasuje, natomiast z ruchliwym dobrze wyszkolonym murzynem już tak nie błyszczał, Toney jest szczupły dobrze wygląda jest niesamowicie doświadczony, świetny technicznie i kondycyjnie przy nim Denis może wyglądać jak Kelly Pavlik z Bernardem Hopkinsem, nie widze wygranej na punkty Rosjanina a na KO też bym się nie nastawiał skoro zawodnicy HW nie byli w stanie znokautować Tonika to miał by to zrobić Denis??, bardzo liczę na tą walkę mam nadzieje że się nie zawiodę dodatkowo stawiam też na niespodziankę.
James Toney UD:12  jesli nie bedzie problemów z wagą!
Jakie są wasze typy???
____________ Sauerland vs Kohl
Mistrzostwa Swiata w Wałkowaniu!!!
|
|
|
|
 |
Ranger
Dołączył: Październik 2009
Posts: 370
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Rozbije Tonika.
Lebedev to nie cepiarz Peter ktorego ciosy widac z daleka.
Duza liczba ciosow bitych w roznych plaszczyznach - to sie tonikowi nie spodoba.
Kolejna rzecz ze z RJJ lebedev byl bez formy, dziwnie pasywny na ringu.
|
|
|
|
 |
Red Skull
Dołączył: Luty 2011
Posts: 244
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Nie kupuję tych bredni o tym, że każdy kto kocha boks musi być za Toneyem, że Tonik to ostatni cesarz old schoolu i takie tam. Lights Out to cyrkowiec MMA, robił za kobietę z brodą w UFC, nawpierdalał sie spalaczy i ludzie spazmują jak czirliderki jak to on weźmie "tępego" Lebiediewa do szkoły, a prawda jest taka, że Denis walczy u siebie, jest młodszy i destrukcyjny. James nie da sobie zrobić krzywdy ale walkę wygra Rosjanin.
|
|
|
|
 |
Gwahlur
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 4705
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Fajna walka, bo z jednej strony nieszczelny i stricte ofensywny Lebedev da Toneyowi szanse do ładnych kontr, ktore ten tak lubi. Z drugiej strony James, zwłaszcza w tym wieku, to nie jest biegacz, a to oznacza ze bedzie w zasiegu Denisa, a ten armaty ma potężne. Ludzie mówią ze Lebedev nie ma szans bo tak słabo wypadl z wypalonym Royem Jonesem, tyle ze Denis przed walką mial wtedy połamane zebra i w trakcie obozu kilka tygodni nie trenowal, a przez jakis czas trenował na pół gwizdka. Lebedev z Jonesem byl na dużej promocji. Na poczatku podejrzewalem że to lenistwo spowodowane walką z wypalonym nazwiskiem.
Pytanie "Kto bedzie lepszy?" to pytanie "Ile zostało Toneya w Toneyu?", wiadomo przecież że prime James by go pokonał. Na to pytanie trudno dac odpowiedz. Trzeba strzelac. Toney w ostatnich walkach mial tylko raz dobrą forme (Greer), raz średnią (Rahman) i 3 razy słabszą (Reed, Oquendo, Batchelder). "Lights Out" powinien przegrac z Oqueno, odczuwal ciosy tego zawodnika bez uderzenia, nieimponowal kondycją, byl nieszczelny, z journeymanem Batchelderem bylo w okolicach remisu. Teoretycznie do Lebedeva powinien byc w dobrej formie, w koncu aby z 257 funtów zejsc do cruiser to musial nie żreć i ciezko trenowac. Co do prime Toneya z cruiser, to wspomne ze Vasilij Jirov ktorego wowczas po wyrownanej walce pokonał byl fatalnie nierozboksowany - 15 miesiecy bez walki - i mial głupią taktyke zarzucenia Jamesa iloscia ciosów. Zapewne też Jirov trenowalby ostrzej/dluzej/inaczej gdyby wiedzial z kim tak naprawde bedzie mial do czynienia. Powiedzmy sobie szczerze, Toney po Thadzim a przed Jirovem byl uważany za wypalone nazwisko. To wlasnie po tej walce z Jirovem powtórnie eksplodował w swiadomosci bokserskiego swiata.
James Toney uwielbia przepuszczac i kontrowac prawą reke zawodnikow walczacych z klasycznej pozycji. Wypracował ten schemat do niepokojacej perfekcji. Denis Lebedev tymczasem walczy z odwrotnej pozycji, tak jak jedyny człowiek ktory tak naprawde rzucil Toneya na deski. Na miejscu Denisa pamietałbym o biciu na tułów. Jesli James ma forme, tam bedzie łatwiej trafic. Dziadzia tez moze zwolnic w drugiej połowie walki, a ciosy na dół mogłyby efekt ten spotęgować.
|
|
|
|
 |
GRB
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 2331
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Lebedev jest dobry i silny ale kto tu wygra zalezy od Toneya. Takie zwalenie wagi troche wyklucza bazowanie na ostatnich walkach bo moze sie okazac ze forma wrocila a moze sie okazac ze skonczy jak Byrd po powrocie do LHW... wielka niewiadoma. Przede wszystkim aktywnosc i kondycja, jak Toney bedzie stal w miejscu i zadawal 5 ciosow na runde to przegra chocby nie wiem jak te trafienia mogly byc genialne. I tak, prawdziwi kibice boksu powinni byc za Toneyem bo jest juz stary, ma pod gorke i walczy z duzo mlodszym rywalem ktory jak to mowil Saleta nie nauczyl sie jeszcze tyle boksu ile Toney juz zdarzyl zapomniec... Bo zawsze szkoda jak stary mistrz dostaje oklep od jakiegos cepa. Ja tam nie moge patrzec jak jakis Green tlucze RJJ, jak Evader Holyfield jest oszukiwany przez jakiegos Sauerlanda itp.... Sympatie nie sa tu decydujace bo ja np. nie lubilem nigdy Hopa ale im starszy tym bardziej mu kibicuje przez szacunek dla tego co umie i co robi dla tego sportu. Byloby mega wielkim chujstwem gdyby kiedys wyszedl do niego jakis Diaconu i go zacepowal
Jirov zdaje sie tez byl leworeczny a liczba kontr jakie zbieral w kazdej mozliwej konfiguracji, z obu rak byla ogromna. Kontrujacy prawy to najlepsza akcja Toneya ale on umie za duzo zeby sobie bez tego nie poradzic, oby tylko byl w formie...
|
|
|
|
 |
Gwahlur
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 4705
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Jirov zdaje sie tez byl leworeczny a liczba kontr jakie zbieral w kazdej mozliwej konfiguracji, z obu rak byla ogromna. Kontrujacy prawy to najlepsza akcja Toneya ale on umie za duzo zeby sobie bez tego nie poradzic
Jirov byl mega dziurawy i jednowymiarowy, przed tą walką przez 15 miesiecy nie bylo go w ringu, nie mial Kazach doswiadczenia na tym poziomie rywalizacji w boksie, zapewne nie mial takiej formy jaką by miał gdyby wiedzial ze Toney to nie wypalone nazwisko tylko wielki kozak i walczył głupio, a mimo to Toney-Jirov bylo BARDZO wyrownane (Harold Ledderman 113-113). Czy James przypadkiem nie wygrał tylko dzieki okolicznosciom? Gdyby Jirov walczył z klasycznej pozycji to Toneyowi by weszła znakomicie wieksza liczba ciosów typu "WOW" i zwycieżyłby pewniej. W koncu to jego specjalnosc. Jest wszechstronny, ale specjalnosc wskazuje na cos zdecydowanie najlepszego.
|
|
|
|
 |
GRB
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 2331
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Ja tam akurat nie mialem zadnych problemow z ocena tej walki,Toney robil co chcial i wygral wyraznie. 113-113 to jest jakis absurd, Jirov prul powietrze lapami a Toney soczyscie kontrowal, Lederman swoja punktacja biorac pod uwage to ze Jirov stracil punkt za low blow i jeszcze zaliczyl knockdown w ostatniej rundzie sie totalnie skompromitowal... cale szczescie sedziowie mieli troche wiecej oleju w glowach:
117-109
116-110
117-109
jak jeszcze dorzucimy statystyke ciosow:
Total Punches Jirov Toney
Landed 243 380
Thrown 1032 811
Pct. 24% 47%
To widac wyraznie ze nie ma mowy o zadnej wyrownanej walce, zreszta zadna statystyka nie oddaje jakosci tych ciosow a tu Toney jeszcze bardziej zdeklasowal Jirova. Gdybys Ty usiadl z kartka i zaczal jeszcze po swoejmu punktowac obrone to pewnie by Ci wyszlo jeszcze wyzej niz sedziom
|
|
|
|
 |
balon
Dołączył: Maj 2005
Posts: 121
Location: Żywiec, Gliwice
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Początkowo ta walka miała odbyć się w umownym limicie wagowym, później ustalono że będzie w limicie cruiser. Pytanie tylko czy Toney zrobił wagę bo czasu niewiele. Jakiś miesiąc temu widziałem filmik z treningu medialnego, wygląda tam raczej słabo i na moje oko to waży ok. 100 kg. Wiem że miesiąc to dużo czasu ale jak na kogoś kto nie osiągnął tej wagi od prawie 8 lat to można mieć obawy.
|
|
|
|
 |
GRB
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 2331
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Na ostatnich zdjeciach wyglada szczuplo, tak chudego nie widzialem go od czasow walki z wlasnie Jirovem. Mysle ze zrobi wage a jak przestrzeli to nieznacznie, pytanie tylko jak organizm zareaguje na zrzucenie prawie 30 kg w 8 miesiecy...
|
|
|
|
 |
termit66
Dołączył: Wrzesień 2005
Posts: 487
Location: Opole
|
 Re: James Toney - Denis Lebedev
Toney to wybitny piesciarz. nie ma mowy aby przegral "normalnie" na punkty z Lebediewem. to bedzie kosmos jak Toney zostanie zdominowany czy przegra w miare wyraznie z gosciem, ktory jest najbardziej wspolczesnie chyba przereklamowanym bokserem (wygral z Huckiem? moze i wygral, ale jak tak to minimalnie. z Huckiem! lol). wtedy to faktycznie powinien sobie dac juz spokoj z boksem
nie wyobrazam sobie sytuacji aby Toney zostal "ubity" przez kogos. gosc jest legenda boksu. walczyl wlasciwie z kazdym, ktory nie bal sie z nim wyjsc do ringu. nie wspominajac juz o przygodzie w HW i walkach z naprawde niezlymi kozakami co przy wzroscie 176-8 cm jest niesamowite
undefeated with 6 losses. GO JAMES!
____________ [img]http://img406.imageshack.us/img406/6860/banner4dn5.jpg[/img]
JESTEM LEGENDA
http://www.boxing.pl/forum/dq/4824-termit.html
http://www.polskiring.com/viewtopic.php?f=7&t=2036
|
|
|
|
 |
|
|
 | |  |
|
Strona 1 z 3
|
Users browsing this topic: 0 Registered, 0 Ukrytych i 1 Gość Zarejestrowani użytkownicy: None
|
nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum nie możesz edytować swoich postów na tym forum nie możesz kasować swoich postów na tym forum nie możesz głosować w ankietach na tym forum You cannot attach files in this forum You cannot download files in this forum You can post calendar events in this forum
|
|
|
|
|