
Re: Vitalij Kliczko Kontra Nikołaj Wałujew
Ten starszy Vitali po powrocie nie walczy agresywnie, wyprowadza ciosy bardziej statycznie, nie maja one tak duzej mocy jak dawniej i wygrywa przed czasem po straszliwych kumulacjach ogromnych ilosci ciosow.
Ale nic w tym dziwnego, w koncu walczyl ostatnimi czasy z dwoma twardzielami a przeciez Ukrainiec nie ma pojedynczej bomby bo przewaznie bije samymi rekami. W takich okolicznosciach nie mozna jej miec. On nokautowal w ten sposob, ze byl ogromny, wyprowadzal duzo ciosow i mial dobra celnosc uderzen. Bicie samymi rekami z kolei i znacznie wiekszy luz niz u brata sa przyczyna owej celnosci. Stad takie walki jak:
- Ross Puritty, zapewne Ross nigdy nie mial tak dobrze przygotowanego przeciwnika, Wladimir z nim przegral wiec byla to "zemsta za brata". W konsekwencji Vitali na journeymana przygotowal sie jak na pojedynek o mistrzostwo swiata. Efekt taki ze bedac w swietnej dyspozycji wsadzil Amerykaninowi miliard ciosow i nic. Walka zakonczyla sie przez rozciecie luku brwiowego w 11 starciu, gdyby nie kontuzja jak nic potrwalaby 12 starc.
- Corrie Sanders, nie mial mocnej szczeki, byl wymeczony typowym dla siebie rozkladaniem sil (eksplozja na poczatku) a mimo to Vitali musial go poteznie kumulowac by w poznej rundzie, na stojaco wygrac z wymeczonym przeciwnikiem bez mocnej szczeki. Tam nie bylo nawet 1 nokdaunu.
- Danny Williams, ten regionalny fighter musial rowniez byc bardzo mocno skumulowany przez starszego z Ukrainskich braci by przegrac w poznej rundzie.
Do tego dochodzi jeszcze regionalny Hoffman, ktory nie chcial sie przewracac i przedwczesne zastopowanie Vaughn Beana, ktory gdyby nie to pewnie tez by wytrzymal pelen dystans z Vitalim. Normalne wiec ze gdy Kliczko trafil na bardzo twardych Petera i Arreola (duzo twardszych niz ostro kumulowany przez niego Sanders) to musial cholernie kumulowac. Naturalna konsekwnecja powyzszych walk. Gdyby Vitold mial pojedynczy cios to Lennox Lewis by sie przewrocil po tym prawym w 2 rundzie. Kevin Johnson to osobna sprawa, nie dosc ze twardy to jeszcze skupiony na skutecznej obronie, a ze nie kwapil sie do ataku to i sie nie otwieral. Waluew moze przegrac przed czasem poniewaz nigdy jego szczeka nie byla przetestowana przez dobrego i jednoczesnie silnego czy tez destrukcyjnego zawodnika. Nie mozna za takich uznac Donalda, Holyfielda, Ruiza czy Barreta. Nikos jest stary, 2-ligowy, dziurawy, "wielkogłowy" i nie ma ciosu, wiec Vitali nie powinien uciekac przed nim jak przed Arreola, zapewne lepiej bedzie stal na nogach, ciosy beda silniejsze poniewaz w tych nogach beda mialy lepsze oparcie, a Waluew jest tak dziurawy, ze Kliczko moze w niego ladowac takie bomby jakich inni od niego nie uswiadczyli. Kliczko jest tak wielki i sprawny ze moze sie okazac ze bedzie w niego ladowac jak w nikogo wczesniej.