 Re: Szpilka Vs Saulsberry
Po porozbijanym Becku który miał szybko i efektownie zaliczyć KO, oszukiwano się że to nie Szpilka nie ma nokautującego ciosu i "oczka", tylko się podpala i przez to ładuje w powietrze a Beck to taki defensor w HW niczym FMJ. Na tle wolnego prymitywnego statycznego i bez obrony buma jakim był Saulsberry celność ciosów Szpilki była daleko poniżej przeciętnej, technika bokserska na poziomie barowo-podwórkowym, siła ciosów zdecydowanie przereklamowana bo to co już doszło bo Saulsberrego zamiast go mroczyć i spychać do defensywy, to go jedynie rozjuszało i prowokowało do ataków, a przecież od Landera zaliczał cięzkie dechy po "takim sobie" ciosie. Wzrost Saulsberrego podawany na portalach (198) zawyżony i bardziej prawdopodobne że ma on te 193 podawane przez boxreca bo stojąc na przeciw Szpilki był od niego około 3 cm niższy gdzie Szpilka był znacznie przygarbiony. Artur po raz kolejny pokazał bezmyślność, to że nie umie boksować technicznie, ma bardzo słabe "oczko", nie ma wybitnych warunków fizycznych a cios, mocno przereklamowany, szybkość rąk i "całości" niezbyt imponująca. Oceniając ogólnie to po prostu jest zbyt słaby żeby wygrywać z lepszymi przeciwnikami walcząc jak puncher, oraz zbyt prymitywny technicznie żeby móc ich wyboksować. Jednak dla tych co lubią niezbyt wybredne ringowe mordobicie to przy odpowiednim matchmakingu w sam raz. Tylko pytanie czy po Becku i Saulsberrym nie powróci się do kontraktowania bezpieczniejszych przeciwników jak Williams, czyli takich co nie przeciwstawią się w żadnym aspekcie, a patrząc na to jak prowadzeni są inni pięściarze z grupy to istnieje duże prawdopodobieństwo że tak właśnie się stanie.
|