| Autor |
Wiadomość |
Ranger
Dołączył: Październik 2009
Posts: 370
|
 Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Przy obecnej kłtótni o nadużywaniu 3 magicznych słówek konfrontujących style, przypomniał mi sie artykuł jaki kiedyś czytalem (chyba po angielsku), ktorego nie moge teraz znalezc.
Dziennikarz opisywał próbe zorganizowania walki Tysona z Foremanem w 90r.
Obserwował to od środka i opisywał jak Mike preraźliwie bał sie Foremana bo z nauk Cuza d'Amato pamiętał jak idealnie pasowałby staremu silnemu Foremanowi.
Do walki niedoszło choć popyt na nią wtedy był ogromny.
I skłaniam sie ku opinii że Tyson zostałby wtedy znokautowany. Tyson potrafiący isć tylko do przodu obrzydliwie nadziewałby sie na bomby foremana.
Sluggers beat swarmers.
Foreman dwa razy zmiótl własnie takim sposobem leżącego mu Fraziera.
Tyson to była lepsza wersja fraziera, a Foreman był już starszy. Mimo wszystko niewiele to chyba zmieniało.
Brak umiejetnosci zmiany stylu u Mike'a (podobnie u Foremana) raczej likwiduje jakies dziwne scenariusze walki podyktowane zmianą taktyki ktoregos z bokserów.
Co powiecie?
|
|
|
|
 |
GRB
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 2331
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Te porownania Tysona z Frazierem zawsze mnie smiesza, co ich laczylo innego niz wzrost i kolor skory?
|
|
|
|
 |
Ranger
Dołączył: Październik 2009
Posts: 370
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Te porownania Tysona z Frazierem zawsze mnie smiesza, co ich laczylo innego niz wzrost i kolor skory?
jeden i drugi to swarmer - puncherzy
napierający na rywala
z tą różnicą że Frazier był tradycyjny: wywierał jednostajny pressing na rywalu
Tyson walczył bardziuej z doskoku, atakował zrywami - i tym sie rzonil od fraziera, ale dla foremana to na jedno wychodzi
// przy okazji , jak znajdzie ten art niech zalinkuje
|
|
|
|
 |
kuba2
Dołączył: Grudzień 2008
Posts: 310
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Bardzie zasadne byłoby określenie Tyson przedBusterowy albo Tyson Rooneyowy. Mike po Douglasie to nerwus i troszke panikarz. Widać było tą nerwowość w walce z Ruddockiem.
Tyson nie miał tej niesamowitej żywotności co Frazier, tej wytrzymałości. Cios też miał chyba lżejszy mimo nieco potężniejszej postury ale techniczny repertuar nieporównywalnie wiekszy, znacznie lepszą pracę nóg. Mógłby zaskoczyć Foremana akcjami z boku, z doskoku, po zwodach. Frazier boksował w lini prostej, Tyson był dużo mobilniejszy. W 90 roku nie mam pojęcia, może faktycznie Foreman by go stłamsił ale Tyson z 88 rozbił by moim zdaniem każdego Georga ale nie mówię tego bez wątpliwości..
|
|
|
|
 |
GRB
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 2331
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Te porownania Tysona z Frazierem zawsze mnie smiesza, co ich laczylo innego niz wzrost i kolor skory?
jeden i drugi to swarmer - puncherzy
Ale ja sie pytalem co wspolnego maja boksersko, bo wiesz gwahlur np. tego pojac nie umie ale mozna byc tym swarmerem a oprocz tego byc dobrym bokserem i mistrzem swiata a mozna byc swarmerem bez obrony i jezdzic po wyplate na gale HKP, rozumiesz?  na swiecie sa tysiace piesciarzy, szufladkowanie ich pod 3 czy 4 kategorie boksowania to laictwo, wiocha, debilizm... ja pytam o wspolne cechy w ich boksowaniu
|
|
|
|
 |
mike7
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 1228
Location: Bielsko Biala
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Foreman z 90 roku był już dziadkiem po swoim prime (czasy jego świetności to lata 70-te). Wygrał przypadkowo pokedynczym ciosem walkę z Moorerem, którą przegrywał zdecydowanie na punkty. Moim zdaniem Tyson z 1990 byłby zdecydowanym faworytem.
____________ Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia nie ubiera tego faktu w słowa…
|
|
|
|
 |
Ranger
Dołączył: Październik 2009
Posts: 370
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
wspólne cechy:
-jak mówilem wywieranie presji na rywalu
-niski wzrost
-mocny cios (wbrew temu co mowi kuba2 Tyson wg mnie bil mocniej niz frazier)
-atakowanie w linii prostej (wbrew temu co mowi kub2, tyson nawet prime atakowal zawsze tak samo)
-walczenie z pochylonej pozycji, zadawanie ciosow z doskoku (nie tak jak tua, ktory mniej uzywa nog)
-styl zadawania ciosow - cepowanie
odroznialo:
Tyson byl duzo bardziej dynamiczny,
te jego nurkowanie i skracanie dystansu odroznialo go od fraziera - nikt przed mikem ani po miku nie potafil tak tego robic
frazier był bardziej monotonny (cos w kierunku frago), mike jak wspomnialem to był nurek
latwosc bicia kombinacji, szybkosc, - wszystko na przewage tysona
mike bil mocniej
i te wyzej wymienione kwestie powodują że opisując Tysona używam określenia "lepsza wersja fraziera" nawet jesli w wwielu elemetnach wcale nie byli podobni
|
|
|
|
 |
Gwahlur
Dołączył: Kwiecień 2005
Posts: 4710
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Prime Tyson bylby trudniejszy do trafienia niz prime Frazier ze wzgledu na head movement i prace nog, mial tez cios znacząco od Fraziera silniejszy. Foreman w swojej drugiej karierze byl wolny i gdyby Tyson go okrążał dziadek mialby problem. Do tego przyszpuszczam ze ciosy w tułow by wchodzily w Big George a prime Iron zdecydowanie potrafil je bic. Pamietam ze Holyfield mial Foremana zranionego gdy właczyl wiatrak, gdzie cios Mike'a a gdzie Evandera? Foreman-dziadek wyprowadzal tez niewiele ciosow i okrążajacy go Zelazny ze swoim head movement moglby sobie niezle dawac rade, pozniej blyskawiczne skrocenie dystansu i kilka bomb.
Big George'owi tak dobrze poszlo z Frazierem też ze wzgledu na tzw "manhandling", gdy Joe sie zbizał to Frazier odpychal go łapami jak snopek siana na wygodną dla siebie odleglosc i tam naparzał. Tak nie wolno. Uważam ze Foreman w latach 90 byl przereklamowany, przegral z Holyfieldem, dziurawym, niewysokim bijokiem Morrisonem po przejsciach gdy ten tylko zachcial sobie boksowac, przegral z Schulzem bez doswiadczenia, ledwo wygral ze Stewartem ktory zamienil jego twarz w pudding, przegrywal ze szklanym Moorerem do czasu. Wygral z takim Shannonem Briggsem bedac chyba najgrubszy i najwolniejszy w karierze ale wiadomo ze Shannon rozkladajacy siły wiele nie jest wart. Moorer dzieki ktoremu zdobyl tytul sam go zdobyl dzieki kontrowersyjnemu zwyciestwu z niedomagajacym na serce Holyfieldem.
Prime Tysonowi chodzącemu na boki i bijacemu na korpus (np. Biggs) dałbym wiecej szans. Tylko czy bylby w stanie tak sie poruszac? Nogi to podstawa, nie daj Boże stac w miejscu badz cofac sie w linii prostej, jak powiedzial Larry Merchant " jesli bedą George'owi podstawiac przeciwnikow, ktorzy bedą przed nim stali, to on da rade to robic do 60-tki". Czy Tyson od intensywnego chodzenia na boki nie siadłby w drugiej połowie a jesli tak to w jakim stopniu siadłby Foreman od ciosow w tułów?
|
|
|
|
 |
Ranger
Dołączył: Październik 2009
Posts: 370
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Foreman z 90 roku był już dziadkiem po swoim prime (czasy jego świetności to lata 70-te). Wygrał przypadkowo pokedynczym ciosem walkę z Moorerem, którą przegrywał zdecydowanie na punkty. Moim zdaniem Tyson z 1990 byłby zdecydowanym faworytem.
hah, widzisz
foreman II byl duzo bardziej prymitywny od Foremana I
czyt. wiekszy, silniejszy ale bardziej sloniowaty
wiec foreman II byl jeszcze bardziej podatny na klasycznych bokserow ktorych unikal (przegrane z małymi technikami: z morrisonem i holym choc obydwoje nie mieli dobrych ciosow prostych to go wypunktowali, pzegrywał też z naturalnym półciezkim Moorerem do momentu fartownego nokatu)
z drugiej strony Foreman II byl wolniejszy od Foreamna I ale byl od niego silniejszy, wiec podobinie jak Foremanowi I mocno pasowali mu sluggerzy i swarmerzy (patrz Cooper kotrego Foreman przesuwał po ringu body punchami)
a Tyson to wlasnie swarmer ktory nałaziłby staremu foremanowi na jego ciosy (sila Foremana II jest przereklamowana na skutek znokautowania szklarza Moorera ale dalej to były bardzo silne ciosy)
big sluggers beat little swarmers
|
|
|
|
 |
dude
Dołączył: Luty 2009
Posts: 882
|
 Re: Tyson Przedodsiadkowy Vs Foreman II
Ale ja sie pytalem co wspolnego maja boksersko, bo wiesz gwahlur np. tego pojac nie umie ale mozna byc tym swarmerem a oprocz tego byc dobrym bokserem i mistrzem swiata a mozna byc swarmerem bez obrony i jezdzic po wyplate na gale HKP, rozumiesz?  na swiecie sa tysiace piesciarzy, szufladkowanie ich pod 3 czy 4 kategorie boksowania to laictwo, wiocha, debilizm... ja pytam o wspolne cechy w ich boksowaniu
Przeciez jest duzo cech wspolnych. Mieli podobne niezbyt imponujace warunki fizyczne wiec ciagle dazyli do poldystansu i wyprowadzali glownie ciosy sierpowe, a niewiele ciosow prostych. Balans cialem, ruchy glowa - bardzo podobnie to u nich wygladalo.
Oczywiscie mozna znalezc tez sporo roznic, ale generalnie Tyson i Frazier walczyli w podobnym stylu wiec nie bardzo rozumiem czemu cie dziwi takie porownanie.
|
|
|
|
 |
|
|